Pokaż odpowiedzi: Chronologicznie | Od najwyższej oceny
273 wyświetlenia
a ja ostatnio dostałam pigment z kryolanu - i musze wam powiedzieć, że to pierwszy pigment/cień sypki w moich rękach który przy nakładaniu pędzlem, na sucho oczywiście, się w ogóle nie osypuje :D
Polecam rowniez cienie Make up Studio . Mozna je nabyc zamawiajac od szkoly Beauty Art. Bardzo polecam:) pracuje na nich w szkole i na sesjach.
Ja polecam cienie Inglota+ Duraline, a jeśli chodzi o turbo kolor to najlepsze są matowe pigmenty- tylko wymagają wprawy- moim zdaniem i tak najwygodniej malować najpierw oczy wtedy bez różnicy czy cień się sypie czy nie.
Teoretycznie masz rację, ale potem ciężko jest dość pokładem i pudrem, żeby to dobrze wyglądało. Ja nauczyłam się trzymać wacik pod/koło oka, jak używam sypkiego cienia, wszystko ewentualnie się osypuje na niego, a jak mieszam z Duraline, to nie trzeba, bo jestem zwolenniczką rozcierania cienia i D na nadgarstku, więc nic już się nie sypie :)
zamiast wacika lepsza chusteczka - wacik za małą ma powierzchnie i jest za gruby by ratował policzki przed cieniami
Dziękuję Kochane za podpowiedź:)
Właśnie się zaopatrzyłam w cienie i pigmenty Inglota, Kryolanu i MAP-u. Wydałam spoooro kasiory ale już widzę fajne efekty. Nawet nowym paletkom Sleeka dałam szansę i są szczerze powiedziawszy genialne! Jeszcze jedno pytanie dotyczące Duraline. Jak mieszać by z cieni nie zrobiła się grudkowata masa? Na powiekę nie kładłam bo się nieco boję tego tłustawego efektu.Ma któraś z Was jakiś sposób? Będę wdzięczna za podpowiedź:D
Moim zdaniem z duraline trzeba uważać bo faktycznie jak nałożysz za dużą ilość cienia to się zważy i powstanie grudka, wszystko to chyba wprawa...ale niestety po nałożeniu na oczy cienia już nie rozetrzesz.Ja za to zmieniając temat mam problem z kamuflażami kryolanu bo powiem szczerze że albo słusznie się nimi rozczarowałam albo nie umiem ich nakładać...jak np pokrywam piegi albo bardzo duże niedoskonałości skóry to wcale tak dobrze nie kryje, tylko troche je rozjaśnia a o nałożeniu an niego podkładu to już nie am mowy...zastanawiam się czy nie powinnam utrwalić 1 warstwę najpierw pudrem fixującym..hm... Macie jakąś metodę?
jeśli kamuflaże wklepujesz a nie rozcierasz to ppowinny mieć krycie wystarczające.pudrem zafiksować mozesz i nałożyć kolejną warstwe, ale to na pewno sie nie sprawdzi w normalnym mejkapie bo bedzie straszna tapeta
Ja też na początku miałam problemy z kamuflarzem ale dokładnie tak jak napisała Matleena, wklepuję go i jest lepiej. Nie używam później podkładu tylko nakładam sam puder fixujący.
wydaje mi się że to może być wina mojego podkładu który jest dosyć płynny i nakładany pędzlem po prostu go rozmazuje, zamówiłam dermacol zobaczymy czy dobry jest ten wynalazek:)